Hamburger z probówki

Po długiej przerwie, chciałam trochę pobudzić Was do dyskusji. Na pewno słyszeliście o tym, że popyt na produkty przemysłu mięsnego stale wzrasta, a produkcja mięsa nastręcza coraz większych problemów. Wiąże się to z ryzykiem dla ludzkiego zdrowia ze względu na możliwość przenoszenia chorób odzwierzęcych, czy nadmiernego przyjmowania wraz z mięsem hodowlanych zwierząt antybiotyków i hormonów. Także z niszczeniem środowiska wskutek nadmiernej eksploatacji jego naturalnych zasobów. W końcu również z wątpliwym etycznie traktowaniem zwierząt hodowanych na fermach.

Czy istnieje rozwiązanie tych problemów? W sukurs jak zwykle przychodzą naukowcy. Korzystając z osiągnięć inżynierii tkankowej, opracowują technologię wytwarzania mięsa w warunkach laboratoryjnych. Celem tej dziedziny jest wykorzystywanie naturalnych właściwości komórek macierzystych do samoodnawiania i różnicowania w inne komórki organizmu tak, aby odtworzyć tkankę lub nawet cały narząd. Jako swoiste rusztowania dla komórek wykorzystywane są matryce naturalne lub biomateriały, które są biokompatybilne ze środowiskiem wewnętrznym organizmu lub ulegają sukcesywnej resorpcji (powolnemu wchłonięciu) i zostają zastąpione przez namnażające się komórki lub elementy macierzy zewnątrzkomórkowej. Dziedzina powstała z myślą o zastępowaniu ubytków tkanki u pacjentów np. po wypadkach, przejściu choroby nowotworowej, którzy długo czekają na przeszczep lub ryzyko jego odrzucenia jest duże. W Polsce ostatnio dokonano wszczepienia tchawicy powstałej z własnych komórek pacjentki. Tego typu zabieg ma ogromną zaletę. Biorca otrzymuje tkankę utworzoną z własnych komórek. Prawdopodobieństwo, że organizm zareaguje na nie jak na obce jest zredukowane do minimum.

Fragmenty mięśni szkieletowych wyhodowane w szalkach laboratoryjnych źródło: now.msn.com

W 2008 roku największa na świecie organizacja walcząca o etyczne traktowanie zwierząt PETA ogłosiła konkurs na najlepszą metodę produkcji mięsa drobiowego z próbówki. Nagrodą dla przedsiębiorstwa lub zespołu badawczego, który podoła wyzwaniu i do 30 czerwca 2012 roku rozpocznie produkcję oraz sprzedaż mięsa „ze szkła” przynajmniej w dziesięciu stanach USA, miał być milion dolarów. Miał, ponieważ nikomu się to nie udało. Dlaczego? Mięśnie są jednymi z najbardziej skomplikowanych elementów – tworzą strukturę, którą niezwykle trudno odtworzyć w warunkach laboratoryjnych. Poza tym, jestem pewna, że gra nie była warta świeczki, bo nakłady finansowe na badania i ewentualne wdrożenie technologii w życie przekraczały wartość nagrody…

Niektórzy zamiast wyznaczać mało zachęcające nagrody, dofinansowują prace naukowe. Tak jak charytatywna fundacja Petera Thiela, która przekazała 350 tysięcy dolarów firmie Modern Meadow, wykorzystującej do stworzenia zamiennika mięsa bardzo precyzyjną technikę drukowania trójwymiarowego. Komputer w kontrolowany sposób umieszcza na rusztowaniu z biokompatybilnego materiału bio-tusz, czyli nic innego jak skupiska komórek. Następnie tkanka lub narząd trafia do bioreaktora, gdzie komórki różnicują się i dojrzewają, by osiągnąć pełną funkcjonalność.

Wszystko wskazuje jednak na to, że pierwszy w tym wyścigu  będzie fizjolog z Uniwersytetu Maastricht – profesor Mark Post. Od wielu lat prowadzi badania nad fizjologią naczyń i inżynierią tkankową mięśni szkieletowych. W pewnym momencie zdecydował się nadać im nowy kierunek. Plotki głoszą, że hamburger holenderskiego badacza można będzie już niedługo zjeść w jednej z londyńskich restauracji.  Za jedyne 250 tysięcy euro.

Profesor Mark Post z „hodowlą hamburgerów” źródło: theweek.com

„Sztuczne mięso” budzi emocje i skłania do refleksji. Inżynieria tkankowa zainspirowała dwójkę australijskich artystów Orona Cattsa i Ionat Zurr, pracujących na co dzień w laboratorium SymbioticA, do stworzenia serii żywych rzeźb. Odwiedzili ze swoją wystawą również Polskę. Obejrzyjcie relację z wernisażu w gdańskiej Łaźni . Polecam także wywiady z Oronem Cattsem.

Wystawa Crude Life Orona Cattsa i Ionat Zurr, CSW Łaźnia, Gdańsk 2012

W trakcie wystawy został zaprezentowany film, na którym artyści własnoręcznie wyhodowali żabie udka, a następnie przyrządzili z nich kolację. Sądząc po ich minach, nikt nie odszedł od stołu zachwycony smakiem, ani najedzony 🙂

A Wy? Zjedlibyście hamburgera z probówki?

Literatura:

http://www.biotecnika.org/content/may-2013/3d-printed-meats-may-soon-be-your-dinner-tables

http://www.polityka.pl/nauka/technika/1528489,1,syntetyczny-stek-z-modyfikowanym-ziemniakiem.read

Zainteresowanych tematyką inżynierii tkankowej odsyłam do moich artykułów na ten temat:

Martyna Franczuk, Medycyna regeneracyjna, e-Biotechnologia.pl, 2011

Martyna Franczuk, Inżynieria tkankowa, e-Biotechnologia.pl, 2011

Martyna Franczuk, Biomateriały, e-Biotechnologia.pl, 2011

http://dolinabiotechnologiczna.pl/nowosci/jak-wyhodowac-prezne-miesnie/

Advertisements

Jedna uwaga do wpisu “Hamburger z probówki

  1. Niewątpliwie jest to wielki krok w przyszłość, jednak trochę się obawiam takiego mięsa. Obawiam się że przy jego hodowli będzie duże pole do różnego rodzaju manipulacji. Nie wiem, może to po prostu strach przed czymś nowym…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s