Lubię pasjonatki

Okazało się, że prowadzenie bloga może być świetnym remedium na monotonię. Dzięki niemu ciągle spotykam na swojej drodze inspirujących ludzi, od których mogę nauczyć się czegoś nowego.

9 listopada uczestniczyłam w blogerskich warsztatach makijażu, które odbyły się w gdyńskiej drogerii Arkadia. W tajniki pielęgnacji i wizażu wprowadziły nas trzy fantastyczne dziewczyny: Ania (blog Fashionable), Gosia (reprezentująca markę Tołpa) i Ania (wizażystka marki Make Up Factory). Dowiedziałam się, że istnieje wiele kosmetyków, o których istnieniu nie miałam pojęcia. Tak, tak. Po warsztatach bezwzględnie wykorzystałam promocję na kosmetyki do makijażu w Rossmanie 🙂 Dziewczyny nauczyły mnie, co robić, żeby za parę lat cienie pod oczami nie wyglądały jeszcze gorzej, jak podkręcać rzęsy, żeby ich nie zgilotynować, jak nakładać róż przy wyraźnym braku wystających kości policzkowych i co zaczarować, by osiągnąć idealne kształty oczu (migdał) oraz twarzy (owal). Na naszych oczach fenomenalną metamorfozę przeszła Martyna z bloga Semafor (pozdrawiam serdecznie imienniczkę).

Ania maluje Martynę

Najprzyjemniejszym elementem spotkania był dla mnie peeling rąk z użyciem produktu Tołpa z nowej serii Botanic. Kosmetyk pachnie świeżą truskawką, chociaż nie ma z nią nic wspólnego. Zawiera za to ekstrakt z czarnej róży, a skórę pozostawia nieziemsko gładką. Zdecydowanie najlepszy, spośród wszystkich, których w życiu używałam. W prezencie otrzymałyśmy również inne produkty do wypróbowania. Wysoko oceniam całą serię z czarną różą, zwłaszcza krem do rąk. Mama bardzo chwali płyn micelarny do cery naczynkowej. Maseczki są bolesne, ale skuteczne! W ciągu pierwszych pięciu minut od nałożenia twarz płonie, ale za to po jej zdjęciu przynajmniej widać efekt 🙂 Dostałam także błyszczyk Make Up Factory, którego używam praktycznie codziennie i szary liner do oczu w kremie. W pierwszym momencie pomyślałam sobie: „Co to za idiotyczny pomysł?”. Pobawiłam się trochę i stwierdziłam, że wbrew pozorom daje bardzo ciekawy efekt. Coś pomiędzy miękkością kredki, a kryciem eye-linera w płynie. Super! No cóż, całe życie człowiek się uczy 🙂

Ta w fioletowym sweterku to ja. Widać, że byłam mocno zaabsorbowana peelingiem 🙂

Wszystko to udokumentowała Fabryka Marzeń, a oto lista blogów, które wzięły udział w wydarzeniu:

Wszystkie „blogi”

http://ourlovetolive.blogspot.com/

https://technologiasmaku.wordpress.com/

http://innooka.blogspot.com/

http://madebygigi.blogspot.com/

http://ojkarola.blogspot.com/

http://wenus-lifestyle.pl/

http://mymixoflife.blogspot.com/

http://wolnymczasem.pl/

http://spokojniimpetycy.blog.pl/

http://kakufashioncook.blogspot.com/

http://www.blanshfashion.blogspot.com/

http://www.semaforpolska.pl/

http://wielkikufer.blogspot.com/

http://www.spodkocyka.pl/

i oczywiście blog http://www.fashionable.com.pl/ 🙂

***

Odwiedziła nas w trakcie spotkania siostra bardzo chorej dziewczyny z gorącą prośbą o wsparcie. Natalia zmaga się z naczyniakiem rdzenia kręgowego. Może nie przeżyć kolejnego wylewu, rodzina gromadzi pieniądze na specjalistyczną operację za granicą. Jeśli możesz pomóc, wesprzyj ją  http://www.fundacjaavalon.pl/nasi_beneficjenci/lista/pazdzierska-natalia.html

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s