XII Bałtycki Festiwal Nauki – relacja

Przez ostatnie miesiące tyle się działo, że nie byłam w stanie znaleźć chwili spokoju, żeby usiąść i to wszystko ładnie Wam wyłożyć, ale spokojnie. Po kolei nadrobię zaległości, a tematów do pisania na pewno nie zabraknie, bo byłam na Konferencji Dydaktycznej, skończyłam półroczny kurs organizowany przez Harvard, wzięłam udział w Dietetycznych Rewolucjach z Oleofarmem, zrobiłam oszałamiające wrażenie swoją szarlotką lawendową na Otwarciu odnowionej Katedry Mikrobiologii Farmaceutycznej, no i oczywiście zaczęło się lato, a wraz z latem przyszły pomysły na nowe kombinacje 🙂

Zacznę jednak od krótkiego sprawozdania z XII Bałtyckiego Festiwalu Nauki, bo to przedsięwzięcie zaangażowało najwięcej moich sił. Jest właśnie kilka takich dni w roku, kiedy naukowcy otwierają drzwi laboratoriów i próbują pomóc zrozumieć innym, czym tak właściwie się zajmują, więc spakowałam dziewczyny oraz tajne składniki z którymi ruszyłyśmy krzewić wiedzę na MWB i pikniku naukowym w Gdyni. Nie mogę odżałować, że nie wszystko, co sobie zaplanowałyśmy, wypaliło i nie mogliście zobaczyć kawioru marchewkowego i arbuzowego, ani wziąć udziału w robieniu makaronu czekoladowego. No niestety, nie wszystko, co zamawiamy w Internecie, spełnia oczekiwania i – jak to w nauce bywa – nie wszystkie wyniki da się powtórzyć. Dziękujemy gorąco wszystkim, którzy z zainteresowaniem obejrzeli i wysłuchali naszych mini-pokazów. Najbardziej cieszą słuchacze, którzy się zainspirowali, a było takich wielu 🙂

O ile w piątek (23 maja) na Wydziale Biotechnologii daliście wytchnąć, o tyle frekwencja na niedzielnym pikniku w Gdyni (25 maja) przerosła nasze oczekiwania. Wszystko, co przygotowałyśmy, skończyło się już praktycznie około godziny 14, a cała impreza trwała do 18! Wszystkie cztery ledwo stałyśmy i mówiłyśmy po tym wszystkim, ale w końcu czego się nie robi dla popularyzacji nauki? Dla tych, którzy nie mogli nas odwiedzić, praca domowa: wszystkie nasze doświadczenia trzeba powtórzyć w swojej kuchni 🙂 A oto, co zbroiłyśmy:

  1. Kawior z syropu curacao – zrobiłyśmy go w identyczny sposób, co kawior marchewkowy, czyli z pomocą alginianu sodu i mleczanu wapnia, z tym że sok marchewkowy zastąpiłyśmy gęstym syropem curacao, zawierającym wyjątkowy barwnik błękit brylantynowy. Pochodna tego barwnika – błękit kumazyny ma również swoje zastosowanie w laboratorium: służy do oznaczania ilości białka w preparatach białkowych. Jeśli chodzi o proporcje alginanu i soku, to zwątpiłam, że istnieje jakikolwiek sensowny i uniwersalny przepis.
    kawior molekularny z curacao
    Tak się prezentował nasz kawior molekularny z curaco [Foto: Pamela Światłowska]
  2. Puder z oliwy i kuleczki tapioci – to kuriozum powstaje w bardzo prosty sposób. Do odrobiny oliwy trzeba dodać maltodekstryny, która jest cukrem, podobnym trochę do skrobi ziemniaczanej, tylko pochodzącym z manioku. Chłonie tłuszcze jak gąbka, dzięki czemu wystarczy wymieszać, by powstał puder. Będę o niej pisać jeszcze przy okazji Bubble Tea, ponieważ tapioca, czyli kuleczki pływające w bąbelkowej herbacie, to właśnie nic innego jak maltodekstryna. Z innych ciekawostek: alkohol w proszku, który ostatnio pojawił się na rynku, przygotowuje się również z użyciem maltodekstryny!
    Kuleczki tapioci
    Kuleczki tapioci ugotowane w syropie z blue curacao [Foto: Pamela Światłowska]
    Puder z oliwy
    Puder z oliwy [Foto: Pamela Światłowska]
  3. Makaron czekoladowy i żelki z agaru – historię o tym, jak to Angelina Hesse wyprowadziła agar z kuchni do laboratorium swojego męża zna już chyba każdy w Trójmieście… Ciekawe, że niektórzy uważają, że agar jest neutralny w smaku, a inni odczuwają smak glonów. Przepis na żelki znajdziecie tu (można zrobić na samej wodzie z rozpuszczonym cukrem, tylko wtedy potrzeba więcej agaru). Na makaron czekoladowy przepisu nie sprzedam, bo to sekret i krwawica Pameli 😀
    Makaron czekoladowy
    Makaron czekoladowy z agarem [Foto: Pamela Światłowska]
    Żelki z agaru
    Żelki z agaru z syropem blue curacao. Budziły chyba najwięcej emocji i zainteresowania 🙂 [Foto: Pamela Światłowska]
  4. Cytrusowa espuma – okazało się, że zostałam mistrzem bicia piany 🙂 A wszystko dzięki lecytynie, która jest powszechnie znanym emulgatorem, czyli substancją, która w swojej cząsteczce ma część „lubiącą wodę” i „lubiącą tłuszcze”, dzięki czemu stabilizuje mieszaniny dwóch normalnie niemieszających się substancji, tzw. emulsji. O emulsjach już pisałam przy Czekoladowym chantilly, także polecam odświeżyć sobie wiedzę.
    Cytrusowa espuma
    Cytrusowa espuma zrobiona z pomocą lecytyny [Foto: Pamela Światłowska]
  5. ulotka Niebieski czosnek. O niebieskim czosnku będzie oddzielny post 🙂

Dziewczyny mnie zabiją za te zdjęcia, ale muszę je pochwalić za kawał dobrej roboty!

Pamela kontra horda przedszkolaków
Pamela kontra horda przedszkolaków
Beata i zuhy
Beata i zuhy
Karolina - mistrzyni przykuwania uwagi milusińskich
Karolina – mistrzyni przykuwania uwagi milusińskich
Karolina
Karolina po raz kolejny
Ja też mam swój fanklub
Ja też mam swój fanklub
Ulotek było mnóstwo, ale wszystkie się rozeszły!
Ulotek było mnóstwo, ale wszystkie się rozeszły!

 

Na uważnych słuchaczy czekały pyszne nagrody upieczone własnoręcznie przez Pamelę :)
Na uważnych słuchaczy czekały pyszne nagrody upieczone własnoręcznie przez Pamelę 🙂
Advertisements

5 uwag do wpisu “XII Bałtycki Festiwal Nauki – relacja

  1. Haha też po kryjomu trochę Was podglądałam na MWB, ale nie chciałam przeszkadzać zaangażowanym dzieciakom 🙂 Syrop blue curacao – masz na myśli jakiś cukrowy syrop do kawy czy może oryginalny likier? Jestem ogromnie ciekawa niebieskiego czosnku! 😀 I haha macie paznokcie dopasowane kolorem do tego niebieskiego syropu – lubię to! 😀 PS. zapraszam na chemiczne stemple do zdobienia paznokci!

    1. Tak, sponsorem naszego stanowiska był ewidentnie kolor niebieski! Miałyśmy syrop cukrowy, taki jak do drinków. Ceniu, muszę przyjść na te stemple, tylko mam cały czas połamane paznokietki ;(

      1. Niestety nie, próbowałam znaleźć sponsora, który chciałby się zaangażować w propagowanie wiedzy przez kulinaria, ale na razie bezskutecznie. Jeśli jednak ktoś by chciał wesprzeć naszą inicjatywę, to zachęcam do kontaktu [formularz na stronie Główny Technolog].

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s