Szarlotka z lawendą

lawendowa szarlotka2

To ciasto zrobiło prawdziwą karierę! Ma taki impact factor, że może nie powinnam publikować go na blogu, tylko od razu w Food and Vine Magazine. W trakcie imprezy otwarcia odnowionej Katedry Mikrobiologii Farmaceutycznej Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, słyszałam tylko podniecone szepty przybyłych i wiele ciepłych słów, pełnych uznania dla mojego kulinarnego zmysłu. Także możecie być pewni, że ta szarlotka nie tylko rozkocha Was w sobie, ale i olśni Waszych gości. Na szczęście zdążyłam je przezornie sfotografować, zanim zniknęło bez śladu 🙂

Połączenie jabłek i lawendy, które tak wszystkich powaliło, doskonale ilustruje pierwszą zasadę kuchni molekularnej o komponowaniu składników wedle podobieństwa aromatów (więcej informacji o tej zasadzie szukaj w postach Truskowakowe gazpachoKrem z dyni z trawą cytrynową i Ciasto buraczano-czekoladowe). Oczywiście oba aromaty są niezwykle bogate, ale związkami, które według mnie odpowiadają za ten doskonały mariaż, sąfarnezeny. Piszę w liczbie mnogiej, bo to jeden związek, ale występujący w różnych postaciach, zwanych izomerami. (E,E)-α-farnezen nadaje jabłkom ich charakterystyczny zapach. Jest również substancją semiochemiczną, czyli cząsteczką sygnałową odbieraną przez owady, np. szkodniki, które tylko czekają, żeby się rzucić na piękne czerwone jabłuszko.

Alfa-farnezen
Alfa-farnezen

Izomer beta jest z kolei składnikiem wielu olejków eterycznych, m. in. lawendowego i pełni funkcję alarmonu, odstraszającego owady, dlatego mądre gospodynie wkładają do szaf torebki z suszonymi kwiatami lawendy, by dyskretnie, acz stanowczo wyprosić mole z zimowej garderoby.

Beta-farnezen
Beta-farnezen

Większość kojarzy lawendę jako roślinę leczniczą, chętnie wykorzystywaną do produkcji kosmetyków, czy olejków zbawiennie kojących zszargane nerwy. Niewielu pamięta, że jest fantastyczną przyprawą (wchodzi w skład tzw. ziół prowansalskich), nadającą się nie tylko na napar, ale i do komponowania ciekawych smakowych doznań. W dowód tego, że lawenda jest bardziej uniwersalna, niż nam się wydaje, zachęcam do przejrzenia 15 uroczych przepisów z lawendą.

A teraz zabierajcie się do roboty. Na koniec, w nagrodę za kawał dobrze wykonanej pracy, kiedy szarlotka będzie już stygnąć na stole, możecie zaparzyć sobie zieloną herbatę z lawendą i truskawką 🙂 Nie wiadomo, co pyszniejsze!

Składniki

Kruche ciasto

  • ok. 2,5 szklanki mąki pszennej
  • 250 g dobrego masła lub margaryny
  • żółtko
  • płaska łyżeczka proszku do pieczenia
  • dwie łyżki zimnej kwaśnej śmietany lub kefiru
  • ¼ szklanki cukru
  • opakowanie (16g) cukru waniliowego

Mus jabłkowy

  • 8-10 jabłek
  • sparzona cytryna
  • sok z żurawin (niesłodzony), ok. ¾ szklanki (na terenie Trójmiasta można kupić produkt lokalnej firmy Radix-Bis, polecam, bo dobry)
  • pół łyżeczki cynamonu
  • 1-1 ½ łyżki kwiatów lawendy spożywczej (można kupić w herbaciarni np. DMG Smaki Świata w Madisonie albo sklepie zielarskim)
  • cukier

Wykonanie

(1) Wszystkie składniki na kruche ciasto szybko zagnieść tak, aby miało konsystencję przypominającą trochę plastelinę. Włożyć do lodówki.

(2) W czasie kiedy ciasto się chłodzi, przygotować mus. Obrać jabłka, pokroić na małe kawałeczki. Następnie wrzucić do głębokiej patelni, przesypać odrobiną cukru, zalać sokiem z żurawiny (nadaje piękny kolor) i delikatnie przesmażyć. Pod koniec smażenia dodać cynamon, lawendę i skórkę z cytryny. Można dokwasić jeszcze do smaku sokiem z cytryny. Przesmażyć razem, mieszając aż wszystko przejdzie smakiem. Zostawić do ostygnięcia.

(3) Ciasto wyjąć z lodówki. 2/3 rozwałkować i wyłożyć dno formy. Ja robię jeszcze dziurki widelcem, żeby lepiej nasiąkało potem owocami – jak kto lubi. Wstawić na 15 min. do nagrzanego do 190 stopni C piekarnika.

(4) Na podpieczony spód wyłożyć owoce i przykryć je kratką z wałeczków zrobionych z pozostałego kruchego ciasta lub zrobić kruszonkę (ścierając ciasto na tarce). Wałeczki można musnąć białkiem z jajka. Piec w 180 stopniach przez 40 minut do godziny (w zależności od ilości jabłek i stopnia ich wysmażenia). Uwaga: jeśli zacznie pachnieć z piekarnika karmelowo, zmniejszyć temperaturę do 160 i dokończyć pieczenie w tej temperaturze.

(5) Gotowe ciasto ozdobić na wierzchu skórką cytrynową i kwiatuszkami lawendy.

Pachnącego!

Lawendowa szarlotka - to, co znika szybciej niż się ją robi :)
Lawendowa szarlotka – to, co znika szybciej niż się ją robi 🙂
Advertisements

2 uwagi do wpisu “Szarlotka z lawendą

  1. Jak więcej potrenuję bezglutenowe wypieki i zaczną mi wychodzić jakieś jadalne, to też upiekę! 😀 I dzięki, że wspomniałaś też, gdzie można kupić lawendę 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s