Dietetyczne Rewolucje z Oleofarmem

Lato już za pasem. Czas na świeże warzywa i owoce! Pyszne koktajle i sałatki! Oleofarm we współpracy z restauracją Winestone hotelu Mercure przygotował atrakcje dla trójmiejskich blogerek kulinarnych.  W majową sobotę stanęłam w szranki z moimi fantastycznymi koleżankami, poznałam również dużo nowych twarzy.

Przywitał nas pięknie nakryty stół, na którym czekały świeże produkty, sałaty i zioła. Widziałam, że atmosfera jest napięta i wszystkie dziewczyny świerzbią palce 🙂

Tak zostałyśmy przywitane
Tak zostałyśmy ugoszczone

Powitał nas menager hotelu, Pan Bartosz Karczewski, z dumą prezentując nowoczesne, ekskluzywne, ale przytulne wnętrza budynku. Z nieukrywaną dumą zachwalał sławne pieczywo rodzynkowe, które cieszy się niesamowitą popularnością wśród gości. Miałyśmy okazję spróbować i muszę przyznać, że to jedno z najlepszych, jakie jadłam.

Pani dietetyk Anna Dutkowska wprowadziła nas w arkana zdrowych olejów.  Zaciekawił mnie olej ryżowy o delikatnym, neutralnym smaku, który świetnie nadaje się do smażenia, bo jest w mniejszym stopniu absorbowany przez potrawy i ma bardzo wysoką temperaturę dymienia, co sprawia, że trudniej coś przypalić. Kupiłam taki do domu i poddałam go bezlitosnemu testowi. Zrobiłam racuchy. Ciasto, które chłonie tłuszcz jak gąbka i zapewnia notorycznie przypalające się brzegi. Obserwacje? Placuszki faktycznie były lżejsze, ale nie aż tak ,jak się spodziewałam. Cóż, po takiej rekomendacji oczekiwałam cudu, ale i tak różnica jest odczuwalna 🙂 Co do przypalonych brzeżków: ani śladu. Definitywnie polecam.

Po krótkim wykładzie zaproszono nas do degustacji soków, bo Oleofarm to nie tylko Oleje Świata, ale cała gama prozdrowotnych produktów. W rankingu prozdrowotności i ohydności zdecydowanie wygrywają: miejsce pierwsze – sok z noni, miejsce drugie – rokitnik, trzecie – sok z goji.

Mniam, mniam. Kasia, Iza i ja trzymamy zwycięzców rankingu.
Mniam, mniam. Kasia, Iza i ja trzymamy zwycięzców rankingu.

Rozkosze i niedole podniebienia trzeba było szybko porzucić, bo Szef Kuchni Marcin Sarnowski już ostrzył noże. Chłonęłyśmy każdy ruch i wskazówkę. Szef zdradził nam swoje tajemnice łączenia smaków i przygotowywania sałatki.

Sza! Szef gotuje!
Sza! Szef gotuje!

W końcu przyszedł czas i na nas. Dostałyśmy śmieszne jednorazowe fartuszki, wszystko, co jest na stole i godzinę. Przypadł mi w udziale nóż Szefa, więc myślałam, że symboliczne zwycięstwo mam już w ręku 🙂 Ale ta pewność mnie zgubiła, bo to Wiola klasycznymi włoskimi smakami podbiła serca jury (nie oszukujmy się, kto mógł wygrać dietetyczne rewolucje, jak nie Pani Dietetyk? :)). Nie zajęłam też drugiego, ani trzeciego miejsca, ale na koniec Szef powiedział, że moja sałatka „Pozytywne zaskoczenie” znalazła się w finałowej trójce, a zdyskwalifikowało mnie podanie pomarańczy w skórce. Ach, te dekoracje… Moim estetycznym zwycięzcą jest absolutnie sałatka Ewy, to było arcydzieło!

Szał gotowania
Szał gotowania

Wygłodniali zasiedliśmy wreszcie skosztować tych frykasów. Szczerze powiem, że moja sałatka mi nie smakowała. Późno się zorientowałam, że przydałaby się w ogóle jakaś sałata i zdążyłam tylko złapać jakieś nędzne resztki rukoli, więc sałatka była gorzka jak choroba. Ale dressing genialny, udało mi się zabić gorycz oleju lnianego! Dopracowałam ją w domowej kuchni i jest perfekcyjna. Polecam! Oczywiście tylko z olejem lnianym Oleofarm 🙂

Mój przepis na letnie „Pozytywne zaskoczenie”:

Składniki

dressing

  • 1/3 szklanki soku jabłkowego
  • ok. 1-1,5 łyżki soku pomarańczowego*
  • 1 łyżka oleju lnianego Oleofarm
  • mała gałązka świeżego rozmarynu
  • gałązka lub dwie tymianku

sałatka

  • sparzona pomarańcza
  • ok. 10 różowych winogron
  • łosoś wędzony na drewnie bukowym z koperkiem
  • ser cheddar długo dojrzewający
  • 1/4 czerwonej papryki
  • pół świeżego ogórka
  • mix sałat z rukolą
  • garść pestek dyni

Wykonanie

(1) Do soku jabłkowego dodajemy świeże zioła, delikatnie rozcierając igiełki i listki w palcach. Dodajemy olej. Mieszamy. Pomarańczę do sałatki przekrawamy na pół (na „równiku”) i delikatnie odciskamy sok, dzięki czemu uzyskamy tyle, ile trzeba do dressingu, a z pomarańczy do sałatki nie będzie ciekło po łokciach 🙂 Wrzucamy na talerz sałatkowy cząstki pomarańczy.

(2) Paprykę kroimy w paski, a potem w kosteczkę. Wrzucamy na talerz.

(3) Winogrona układamy po trzy w jednej linii i przekrawamy na pół. Dodajemy do reszty.

(4) Ogórek kroimy w plastry, a następnie plastry w paseczki.  Dorzucamy.

(5) Łososia delikatnie drobimy na mniejsze kawałeczki i dodajemy.

(6) Dokładamy sałaty, wszystko mieszamy. Wierzch posypujemy pestkami dyni i ścieramy ser cheddar.

(7) Przystrajamy, podajemy osobno z dressingiem.

Smacznego!

dressing
dressing [foto: moje]
Sałatka w komplecie :)
Sałatka w komplecie 🙂 [foto: moje]
Wszystkie zdjęcia (oprócz tych, gdzie wskazałam siebie) są własnością firmy Oleofarm

Zajrzyjcie też  na blogi moich „konkurentek” 🙂

Weronika Piszczek http://youlovetocook.blogspot.com/

Klaudia Sroczyńska www.dusiowakuchnia.pl

Izabella Kąkol www.anatomiazycia.pl

Monika i Martyna Ciemieckie www.kakufashioncook.blogspot.com

Ewa Romańska-Cieślinska www.mojetworyprzetwory.blogspot.com

Joanna Gwizdała www.madebygigi.blogspot.com

Katarzyna Pytner www.kwiatpomaranczy.com

Wioleta Urban www.okiemdietetyka.tumblr.com

Jolanta Bałachowska www.pysznakuchnia.com.pl

Anna Polowiec www.pszczolkowegotowanie.blox.pl

Karolina Zwierska www.jedzonkoo.blogspot.com

Karolina Guldzińska www.ojkarola.pl

Natalia Prędkiewicz www.pani-mucha.blogspot.com

Dziękujemy!
Dziękujemy!
Reklamy

3 uwagi do wpisu “Dietetyczne Rewolucje z Oleofarmem

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s