Bubbleology: burza smaków w kubku herbaty

Już od dawna obiecywałam Ci post o Bubble Tea, ale ciężko było mi się do tego zabrać, więc zgłosiłam się z prośbą o wsparcie do specjalistów, którzy bardzo ciepło mnie przyjęli.

W zeszłym tygodniu przyczaiłam się przy barze Bubbleology w Galerii Bałtyckiej jak rasowy tajemniczy klient, ale czujni bubbleolodzy nie dali się zwieść. Egzamin z obsługi klienta jak zwykle zdali wzorowo 🙂 Byli gotowi częstować absolutnie wszystkim, ale po czterech herbatach już pękałam w szwach 🙂

Menu Bubbleology przyprawia o zawrót głowy. Znajdziesz w nim dwa rodzaje herbat: zieloną jaśminową o łagodnym smaku i czarną herbatę assam – dla wielbicieli mocniejszych atrakcji. Nakręca tak, że z powodzeniem może zastąpić poranną kawę. Do każdej herbatki można wybrać owocowy smak (bar jest zaopatrzony w wiele pudrów smakowych) lub po prostu herbatę mleczną na bazie śmietanki bez laktozy.

Można powiedzieć, że do tego momentu herbata niewiele różni się od tej, którą możemy zaparzyć sobie w domu. To, co sprawia, że chcemy po nią sięgać, kryją w sobie kuleczki boba, tapioca i kolorowe galaretki. Dzięki nim możliwe jest stworzenie aż 8600 smaków Bubble Tea! Ta herbata jest tak niepowtarzalna jak Ty!

No dobrze, ale co to w ogóle są te boby i reszta? Kuleczki boba to żelowe perełki, w których zamknięty jest owocowy sok. Bazą do ich przygotowania są – jak się dowiedziałam – algi, więc podejrzewam, że uzyskuje się je w bardzo podobny sposób, co kawior molekularny (patrz Kawior marchewkowy-Gwiazda Nocy Biologów 2014 i XII Bałtycki Festiwal Nauki – relacja). Dzięki swojej wyjątkowej strukturze, boba pękają w ustach, dostarczając ekscytujących doznań. Tapioka natomiast, to kuleczki wyprodukowane z mąki maniokowej (orientalnego odpowiednika rodzimej mąki ziemniaczanej) i cukru trzcinowego. Jej głównym składnikiem są maltodekstryny.

Maltodekstryny to wielocukry pozyskiwane ze skrobi na drodze częściowej hydrolizy. Cząsteczka maltodekstryny składa się z monomerów D-glukozy połączonych w łańcuchy o różnej długości (zwykle od 3 do 7 monomerów). Monomery glukozy łączą się ze sobą za pomocą wiązań α(1→4) glikozydowych. Podobnie jak glukoza, są łatwo przyswajalne i mogą być lekko słodkie lub bez smaku (w zależności od długości łańcucha). Stosuje się je powszechnie jako dodatek do żywności i główny składnik suchych szamponów, ponieważ… doskonale chłoną tłuszcz (patrz: puder z oliwy w XII Bałtycki Festiwal Nauki – relacja).

Monomer maltodekstryny

Ciekawostki dotyczące maltodekstryny na pewno ucieszą amatorów trunków alkoholowych. Drinki w proszku, które ostatnio pojawiły się na rynku to właśnie zasługa maltodekstryny 🙂 Czasem jest również wykorzystywana przez piwowarów dla zwiększenia specyficznej ciężkości produktu końcowego, co wpływa na poprawę wrażeń sensorycznych. W masłach orzechowych typu „light” zastępuje część tłuszczu, by jednocześnie zachować konsystencję. Mało tego, z maltodekstryny mają powstać biodegradowalne baterie do telefonów komórkowych i innych elektronicznych gadżetów!  Ale wracając do do kuchni…

Nie, nie dowiedziałam się jak idealnie ugotować tapiokę 🙂 Wiem tylko tyle, że w dwóch etapach i poniżej godziny. Moją próbowałam już gotować na wszystkie dostępne w Internecie sposoby i za każdym razem powtarzała się dokładnie ta sama historia: kuleczki pękają i pozostają mączyste w środku. Czytałam, że paradoksalnie tapioka z Tajlandii (stolicy Bubble Tea) jest gorszej jakości niż chińska. Ba! może być nawet niebezpieczna dla zdrowia. Także umówmy się, że ta, którą kupiłam, była po prostu do kitu, ok? 🙂

Galaretki powstają z mleka kokosowego i żelującego środka pochodzenia roślinnego (czyżby agar? 🙂 Kokosowa panna cotta z agarem).

Spośród tej niewyobrażalnej liczby kombinacji wypróbowałam takie zestawy:

1) herbata zielona o smaku truskawkowym + boba jogurtowe + galaretka jabłkowa (bardzo dobra)

2) taro + galaretka winogronowa + boba truskawkowe (oryginalna)

3) kumkwat (herbata ciemna) + galaretka winogronowa + boba o smaku liczi (mocna i wyrazista)

4) mohito + galaretka mix + boba pomarańczowe (letnia i orzeźwiająca, mój typ)

Zaskoczył mnie smak taro. Taro (inaczej kolokazja – jakie ładne słowo, prawda?) to słodki, fioletowy ziemniak. Najlepiej smakuje w połączeniu z wanilią i kokosem, świetny w chłodne zimowe dni. Napój zdecydowanie dla koneserów, mnie nie zachwycił, chociaż wielu do niego wraca.

Smaki są przygotowywane indywidualnie na każdą porę roku. Tego lata pojawiło się mleczne liczi, mleczna malina i mohito. Na zimę powrócą klasyki, ale menedżer Bubbloeology Gdańsk zapowiada niespodziankę 🙂 Tego smaku nie znajdziesz w żadnej innej herbaciarni Bubbleology w Polsce!

Zawsze są dostępne orzeźwiające smaki Premium, jak arbuz z granatem, orzeźwiający smak marakuja + ogórek (podobno dobry na kaca :)), a także mleczny napój róża z galaretką truskawkową.

Jak to się stało, że Polska oszalała na punkcie tajlandzkiego napoju? Dwójka przyjaciół wyjechała do Londynu, gdzie po raz pierwszy spróbowali Bubble Tea. Postanowili przenieść pomysł tutaj jako franczyzobiorcy. Pierwszy lokal w Warszawie, otwarty w 2012 roku na ulicy Chmielnej zyskał taką popularność, że w ciągu zaledwie czterech miesięcy dorobił się sześciu naśladowców na tej samej ulicy! Do tej pory, poza pierwsym barem z bąbelkową herbatą, utrzymują się już tylko dwa.

Sam lokal zachwyca designem, którego centrum skupia się na małym laboratorium (w końcu misją marki jest „delicious science of bubble tea”) i intensywnych zapachach pudrów do napojów. W Galerii handlowej niestety ciężko odtworzyć ten niepowtarzalny klimat, ale Bubble Tea jest ta sama 😉

Tylko pozazdrościć takiego wyposażenia ;)
Tylko pozazdrościć takiego wyposażenia 😉 [źródło: http://www.fpiec.pl/post/2012/04/25/tea-lab-bubbleology]

11 września ubiegłego roku działalność rozpoczęło Bubbleology w GB, kolejka zawijała aż za sklepem Mustanga. Herbatę przygotowują bubbleolodzy, którzy – jak przystało na prawdziwych naukowców – chodzą w fartuchach. W tle buzują kolorowe eliksiry w menzurkach i kolbach. Gotową herbatę hermetycznie zamyka specjalna maszyna, dzięki czemu możesz ją wziąć ze sobą na spacer po galerii, czy do samochodu.

Jeśli jeszcze nie próbowałeś Bubble Tea, napraw szybko ten błąd 🙂 W Trójmieście bubbleolodzy czekają na Ciebie w Galerii Bałtyckiej (Gdańsk) i Rivierze (Gdynia). Nie jesteś przekonany? Śledź nowości na FB Bubbleology Polska.

Advertisements

3 uwagi do wpisu “Bubbleology: burza smaków w kubku herbaty

  1. o, nowy nagłówek? dopiero teraz zczaiłam xD
    uwielbiam bubble tea! ❤ razem z kumpelą regularnie odwiedzamy bubbeology w GB. próbowałam innych firm, ale ta jest dla mnie zdecydowanie najlepsza. fajnie trochę więcej o tym poczytać 🙂 i jakoś przegapiłam taro, muszę spróbować. najczęściej wybieram liczi/marakuję, ale letnie mojito też było super 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s