Podsumowanie akcji „Ucz się i ucztuj!”

9 października zakończyła się organizowana przeze mnie na Durszlaku akcja „Ucz się i ucztuj!”. Chciałam, żebyście nauczyli mnie i swoich czytelników czegoś nowego, podając wraz z przepisem naukowe wytłumaczenie zachodzących podczas gotowania procesów. Dziękuję za wszystkie przepisy, które wzięły udział w akcji. Jednocześnie żałuję, że nie dostałam żadnego na moją skrzynkę mejlową od osób, które nie posiadają bloga. Niektórzy autorzy nie zrozumieli idei i prawie … Czytaj dalej Podsumowanie akcji „Ucz się i ucztuj!”

Akcja kulinarna „Ucz się i ucztuj!”

Pogoda nie pozostawia wątpliwości: wakacje już za nami. Czas wrócić do nauki i kuchennych eksperymentów. W związku z tym zapraszam Was do wspólnej zabawy. Każdy, kto zna mój blog, domyśla się zapewne, jakie przepisy mogą wziąć udział w akcji. Ale dla jasności, przedstawię jeszcze… Zasady: (1) przepisy, które mogą brać udział w akcji: przepisy na dania stosujące techniki kuchni molekularnej (o której przeczytasz więcej na … Czytaj dalej Akcja kulinarna „Ucz się i ucztuj!”

Idealny posiłek w diecie zjesz ze mną na pół

Stek z quinoa i sałatką z fenkułu

Amatorzy czerwonego mięsa nie przyjmują do wiadomości doniesień naukowych o jego szkodliwości. Czy słusznie? Powszechnie funkcjonuje teoria, że dzięki zdobyciu umiejętności gotowania mięsa (dzięki Prometeuszu za ogień), nasz mózg przeszedł ekstremalną ewolucyjną metamorfozę. Obecnie, chyba w żadnej tradycyjnej kuchni narodowej nie brakuje przepisów na przyrządzenie czerwonego mięsa. I nic w tym dziwnego, bo to jedno z najbogatszych źródeł składników odżywczych dostarcza wysokiej jakości białka, żelaza … Czytaj dalej Stek z quinoa i sałatką z fenkułu

Joseph obiecał, że jeśli wyposażę kuchnię w sprzęt Simensa, przyjedzie ugotować coś dla mnie. Biorąc pod uwagę moje zarobki, może to nigdy nie nastąpić.

Co nam SeeBloggers zgotowało?

Pomorski Park Naukowo-Technologiczny w Gdyni ugościł w zeszły weekend tegorocznych uczestników konferencji SeeBloggers. Chociaż bardziej trafne byłoby określenie „ledwo pomieścił”, bo było nas 600 sztuk żywej pasji. Kto nie był, niech żałuje. Mnogość atrakcji sprawiła, że zdziczałam przez te dwa dni. Byłam na tylu warsztatach, że praktycznie wysłuchałam tylko jednego wykładu (Zombie Samuraja, który zrobił prezentację w moim ulubionym zestawieniu czerni z dopełniającą czerwienią). Na … Czytaj dalej Co nam SeeBloggers zgotowało?

Papardelle z pesto szałwiowo-pistacjowym

Dlaczego papardelle z pesto szałwiowo-pistacjowym jest najlepsze na letnie przeziębienie

Wszechobecność klimatyzacji w upalne dni przyprawia czasem o niechciane konsekwencje. Mnie to dopadło. Pozostaje cieszyć się, że lato w pełni i nie brakuje świeżych ziół oraz bogatych w witaminy warzyw. Przepis, który za chwilę Wam sprezentuję, jest nie tylko molekularnie zgrany (o tym może kiedy indziej), przepyszny, ale przede wszystkim bardzo zdrowy i zawiera samych pogromców mikrobów. Pewnie składnikiem, który najmniej byście podejrzewali o właściwości … Czytaj dalej Dlaczego papardelle z pesto szałwiowo-pistacjowym jest najlepsze na letnie przeziębienie

Piwa rzemieślnicze - przemijająca moda, czy produkt "z sercem"?

Piwa rzemieślnicze – co takiego w sobie mają? Odpowiedzi szukałam na Hevelce i w rozmowie z Gdyńską Inicjatywą Piwowarów

Chmiel, piana i procentowe bąbelki ściągnęły do Trójmiasta miłośników złocistego trunku. Hevelka to nowe wydarzenie, którego żaden szanujący się piwosz nie powinien przegapić.  W tym roku równocześnie odbywały się dwie imprezy. Sopot Slow Food Festival oraz Hevelka i chociaż jestem osobą niepijącą, wybrałam gmach AmberExpo, który na dwa późnoczerwcowe dni zamienił się w prawdziwą mekkę wielbicieli piw rzemieślniczych. Dlaczego Hevelka? Gdańsk ma wspaniałą tradycję browarniczą, … Czytaj dalej Piwa rzemieślnicze – co takiego w sobie mają? Odpowiedzi szukałam na Hevelce i w rozmowie z Gdyńską Inicjatywą Piwowarów

Rozważ wszystkie za i przeciw.

Być czy nie być naukowcem? Kilka uwag do rozważenia dla przyszłych studentów #AR

Przed moimi młodszymi kolegami czas poważnych wyborów. Część z nich wybiera się na studia, podejrzewam, że również na biotechnologię. Zanim zdecydujecie się na ten kierunek, chciałabym przekazać Wam kilka cennych uwag, informacji, których na pewno nie znajdziecie w uczelnianych katalogach. Nie chcę nikogo zachęcać, ani odstręczać. Na pewno teraz wiem już, że nie wszystko wyglądało tak, jak sobie wyobrażałam. Po zderzeniu z rzeczywistością możecie czuć … Czytaj dalej Być czy nie być naukowcem? Kilka uwag do rozważenia dla przyszłych studentów #AR

Lizak boczkowo-czekoladowy

Lizaki z boczku i gorzkiej czekolady z orzechami makadamia

Ostatnio rozwodziłam się nad połączeniem słodkiego i słonego, dzisiaj najbardziej spektakularny przykład coraz odważniej wykorzystywanego miksu: mięso i czekolada. Podobnie jak w przypadku wielu opisywanych na blogu potraw, podstawą jest molekularna zasada łączenia produktów zawierających te same związki chemiczne (czytaj więcej w postach Truskawkowe gazpacho, Ciasto buraczano-czekoladowe, Szarlotka z lawendą). Co łączy czekoladę i mięso? Furanony i pirazyny. Furanony są związkami powstającymi np. w trakcie karmelizacji … Czytaj dalej Lizaki z boczku i gorzkiej czekolady z orzechami makadamia

Przeciwieństwa się przyciągają :)

Słono-słodki mariaż, czyli muffiny z batatów i masła migdałowego

Słone czekoladki, karmelki albo masło orzechowe pobudzają ślinianki każdemu. Ale właściwie dlaczego? Mogłoby się wydawać, że to przecież połączenie, które nie ma prawa bytu. A jednak nasze zmysły są dużo bardziej przebiegłe, niż mogłoby się wydawać. Wielką intuicją w tej kwestii wykazał się francuski chocolatier Henri Le Roux, ale oczywiście maczała w tym palce jego żona Brittany, która była znana ze swojego wyśmienitego solonego masła. … Czytaj dalej Słono-słodki mariaż, czyli muffiny z batatów i masła migdałowego